Wpisy z kategorii 'O reklamie ogólnie'

Kampania reklamowa LINK4 w sądzie?

“Polska Izba Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych pozwie Link4 za kampanię telewizyjną “ostatnia niedziela” - donosi Parkiet.” [za wiadomosci.mediarun.pl]

Cała sprawa obraca się wokół tego, że Link4 poniekąd zachęca potencjalnych Klientów nie tyle do skorzystania z ich usług, ile do odejścia od swoich dotychczasowych agentów ubezpieczeniowych. Pośrednicy ubezpieczeniowi uważają, że taka reklama nie tylko jest drwiną z ich zawodu, ale także jest “aktem nieuczciwej konkurencji”.

Rzecz jasna Link4 odrzuca oskarżenie.

Możemy jednak się przekonać, że reklama w swojej pierwotnej formie… zniknęła z ekranów naszych telewizorów, zastąpiona znacznie bardziej “humorystyczną” i złagodzoną wersją, której przesłanie brzmi “kierowcy mają tańsze ubezpieczenia, a agenci wielu nowych przyjaciół…”

A jak to się ma do oskarżenia? Oceńcie sami:

Wszystkie chwyty dozwolone…

Pewna znana firma - operator sieci wielkich marketów z wszelkiej maści elektroniką używa znanego wszystkim hasła “nie dla idiotów!”. Firma postanowiła postawić nowy 50 metrowy billboard dokładnie na przeciwko marketu. Wczoraj, gdy pojechaliśmy zrobić “wizję lokalną” - w końcu trzeba wiedzieć, co i gdzie będziemy budować - zrozumiałem dlaczego….

Konkurencja w tym samym miejscu powiesiła reklamę z hasłem… “nie bądź idiotą!”.

Skuteczne? Na pewno zwraca uwagę. Etyczne? Mam wątpliwości… Ale z drugiej strony “co nie jest zabronione - jest dozwolone”. Zastanawiam się tylko (przydałby się nowy telewizor…) w którym z tych dwóch marektów zrobić zakupy. Jak by nie było, idiotą i tak nie zostanę…

Rynek reklamy internetowej rośnie w siłę…

Jak podaje serwis Marketing przy kawie według prognoz IDC tempo rozwoju rynku reklamy internetowej może w najbliższej przyszłości wynieść nawet 15-20%. Podobne prognozy prezentuje także Credit-Suisse.

Znaczenie marketingu w internecie rośnie także w oczach marketerów - już dziś 9 na 10 z nich uważa internet za skuteczne narzędzie.

Czy z punktu widzenia przeciętnego internauty zaleje nas w niedługim czasie powódź bannerów, pop-up’ów i innych form reklamowych?

Wątpliwe. Już teraz reakcja na “wyskakujące okienko” z reklamą jest u większości odbiorców delikatnie mówiąc “alergiczna”. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że wspomniany przeciętny internauta często nawet nie zdaje sobie sprawy, że stał się odbiorcą reklamy, a niejednokrotnie także w pewnym sensie nośnikiem. Przykład? Przykłady można mnożyć, ale najprostsze z nich to oszałamiające wręcz sukcesy niektórych filmików rozpowszechnianych za pośrednictwem serwisu YouTube.

Przepis na sukces jest teoretycznie prosty: robimy śmieszny/kontrowersyjny/szokujący film, a resztą zajmą się internauci. Oczywiście prócz spektakularnych sukcesów można odnaleźć także mnóstwo totalnych “wpadek”, ale chodzi o zasadę - reklama jest skuteczna, bo… bo jest tania, wirusowa i zapada w świadomości odbiorcy.

Zatem odpowiadając na postawione wyżej pytanie - już niedługo Drogi Internauto prawdopodobnie nawet nie będziesz wiedział, że właśnie zostałeś uwiedziony i opętany przez reklamy o których nawet nie wiesz, że są reklamami, czyli w najskuteczniejszy możliwy sposób.

Czego sobie i całej Branży życzę…